Dedykuję go Jewel i Gabi - ostatnio miały urodzinki <333 Jakie wy stare :P
No więc jak to ja tam wcześniej, a tak!
Stojąc przed krzesłami w naszym rzędzie czekałyśmy na początek show. Czując dziwny ucisk w brzuchu powoli posadziłem swoje szanowne na siedzeniu i przygryzając wargę nerwowo rozglądałam się dookoła. Nagle ujrzałam uśmiechnięty ryjek Eleanor, która tanecznym krokiem zbliżała się w naszą stronę.
- Jednak przyszłaś - powiedziała radośnie, przytulając mnie na powitanie. Nie powiem zaskoczyła mnie tym.
- Tak - wydukałam tylko, po czym wyplątując się z jej uścisku spojrzała na nią pytająco - A ty za dużo cukru się najadłaś czy dopalacze rozdają przed wejściem? - zapytałam ze śmiechem nadpobudliwej osóbki
- Wydaje ci się - machnęła tylko dłonią, po czym zaczęła nas uciszać ponieważ koncert się rozpoczynał.
- Okej - powiedziałam tylko rozbawiona i przeniosłam wzrok na scenę, gdzie chłopcy zaczęli śpiewać i tańczyć jakieś tańce połamańce. Po około dwóch - trzech piosenkach na scenę weszła El. Ej... kiedy się ulotniła? Mam słabą orientację.
- Hejka wszystkim. Mam do Was sprawę. A mianowicie. Chciałabym Was wszystkich przeprosić. Skłamałam. Nie jestem z Louisem razem. To jest za długa historia, ale chciałabym, żebyście nie mieli za złe tego Tommo, bo on nic nie zrobił. Wykonywał tylko polecenia. Przepraszam Was - I zeszła ze sceny, dziewczyny nie wiedziały co zrobić, więc po kolei ją przytulały. Nie spodziewałam się. Na końcu sama do niej podeszłam i przytuliłam - kocham cię wariatko! - szepnęłam, na co ona się uśmiechnęła
- Nie będę Wam przeszkadzała - powiedziała mi na ucho i wyszła. Chłopcy lekko zszokowani wznowili koncert.
Zapewniłem, że nigdy bym jej nie opuścił, ponieważ jej dłonie pasowały do mnie, jak mój T-shirt
Język wciąż plątał mi się przy trzech słowach*, przeklętych
Przeczesując myśli, które raniły moje stopy
Moje ciało doskonale współgrało z jej ustami
Teraz, czuje się osłabiona, od kiedy tylko została sama
Dziura w środku mojego serca, jak te w Polo**
Naprawdę, nie żartuję w tej chwili
Więc, czy możemy to wszystko powtorzyć?
Jeśli udajesz w ten sposób od samego początku
Z mocnym uściskiem, moimi pocałunkami
Wiedz, że mogę skleić twoje złamane serce
I tęsknić za wszystkim co mi powiedziałaś
Mogę pożyczyć ci też roztrzaskane części
Które będą idealnie pasować
Oddam ci całe moje serce
Więc możemy zacząć to wszystko od początku
Czy możemy ruszyć tą samą drogą, dwa dni w tych samych ubraniach
Wiem, co powie, jeśli tylko sprawię, że cały ten ból zniknie
Czy możemy zatrzymać się choć na tę jedną minutę?
Wiesz, widzę, że twoje serce nie za dobrze współgra z tą sytuacją
Wyznaj mi to, swoim umysłem, ciałem i duszą
Mogę sprawić, że twoje łzy będą spływać jak brytyjski deszcz
Bez różnicy, czy jesteśmy razem, czy osobno
Oboje możemy zdjąć maski i przyznać, że od początku tego żałujemy
Jeśli udajesz w ten sposób od samego początku
Z mocnym uściskiem, moimi pocałunkami
Wiedz, że mogę skleić twoje złamane serce
I tęsknić za wszystkim co mi powiedziałaś
Mogę pożyczyć ci też roztrzaskane części
Które będą idealnie pasować
Oddam ci całe moje serce
Więc możemy zacząć to wszystko od początku
Nigdy nie będziesz wiedziała, jak zadziałać na własną rękę
I nigdy nie ukażesz słabości, by tylko odpuścić
Zgaduję, że wciąż jesteś zraniona, jeśli to koniec
Ale czy tak naprawdę chcesz być sama?
Jeśli udajesz w ten sposób od samego początku
Z mocnym uściskiem, moimi pocałunkami
Wiedz, że mogę skleić twoje złamane serce
I tęsknić za wszystkim co mi powiedziałaś
Mogę pożyczyć ci też roztrzaskane części
Które będą idealnie pasować
Oddam ci całe moje serce
Więc, czy możemy zacząć to wszystko od początku?
Jeśli udajesz w ten sposób od samego początku
Z mocnym uściskiem, moimi pocałunkami
Wiedz, że mogę skleić twoje złamane serce
I tęsknić za wszystkim co mi powiedziałaś
Mogę pożyczyć ci też roztrzaskane części
Które będą idealnie pasować
Oddam ci całe moje serce
Więc, czy możemy zacząć to wszystko od początku?
Przez całą piosenkę Louis wpatrywał się we mnie. Uśmiechałam się lekko, ale nie mogłam powstrzymywać łez. Ta piosenka jest rozczulająca. Na samym końcu zobaczyłam, że z oczu chłopaka także poleciały łzy. I znów zatrzymali koncert.
NO LUDZIE! ILE MOŻNA?! PRZECIEŻ DZIEWCZYNY NABAWIĄ SIĘ TU STRESU PSYCHICZNEGO!!!!
- Ja na szybko. Słuchajcie. Jest tu dziewczyna. Kocham ją najmocniej na świecie i chcę, żebyście to wiedziały. Nino, jesteś moim życiem! - uśmiechnął się, a ja spuściłam głowę, bo na moje policzki wkradł się róż. Kocham go, ale czasami doprowadza mnie do szału. Co za człowiek.
Koncertu już nie zatrzymano. Dograli do końca i bisowali chyba z dziesięć razy. Te dziewczyny mają krzepę.
Pod koniec ostatniej piosenki razem z siostrami Lou, które spotkały przystojnych chłopaków - poszłyśmy za kulisy. Nim się obejrzałam byłam całowana przez mojego chłopaka... chyba mogę go tak nazwać.
- Mam.
- Patrzysz czasem?
- Noo...
- I co? Boli widok? - na moje słowa wszyscy się zaśmiali, a El zrobiła się czerwona jak buraczek.
- Jeszcze pożałujecie, że ze mną zadarliście! - obruszyła się i wyszła. No chyba jej coś słów zabrakło.
- No dobra... Już całkiem nie rozumiem tej dziewczyny - powiedziała Lucy, a reszta się z nią zgodziła
- Liam, a gdzie w tej chwili jest Paul? - zapytał trochę zdenerwowany Niall
- Gdzieś w USA, a co?
- Nie ważne... - i zniknął w kuchni. Patrzyliśmy się jeszcze chwilę po sobie, ale nikt się nie odezwał. Przywitałam się jeszcze raz ze wszystkimi i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym.
* 2 tygodnie później*
Chłopcy są w trasie, ale mają coś ważnego do zakomunikowania więc przylatują.
Dziewczynki chodzą cały czas od okna do okna. W te i wewte. To się robi denerwujące.
Pewnie zapytacie się co słuchać u moich koleżanek...
Victoria - odeszła od swojego dotychczasowego chłopaka.
Lucy - związała się z Ian'em - tym co gra pana Fitza u niej w serialu.
Moją "rozmowę" przerwał dzwonek do drzwi. Podeszłam a tam jak na zawołanie ukazał mi się piękny widok pięciu mordek.
- Hej chłopcy! - uśmiechnęłam się i każdego przytuliłam. - Coś się stało? - zapytałam patrząc na ich miny.
*Oczami Louis'a*
- Coś się stało? - zapytała Nina. Chłopcy od razu wzięli ją do salonu mówiąc, że zaraz porozmawiamy. Ale najpierw Horanek poprosił o jedzenie.
Przez ten czas układałem sobie co jej powiem. Nie wiedziałem JAK zacząć. To wszystko było dla mnie za dużo. Niby Nina sama była w show biznesie rozpoznawalna, wiedziała jak się to wszystko kręci, ale bałem się. Cholernie się bałem, że ją stracę.
- Louis! - krzyknęła Lottie pstrykając palcami przed oczami.
- co? - zapytałem się obudzony z transu
- Kiedy zamierzasz Ninie to powiedzieć?
- Co powiedzieć? - na dźwięk jej głosu zamarłem.
-------------------------------------------------------------
Masz potworku mój mały :*
Pozdrawiam
Marzena :*